Wybory prezydenckie w USA u polskich bukmacherów

w Raporty, autor:

Niedawno informowaliśmy o zmianie kursów bukmacherskich na wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Betsson. Znana giełda bukmacherska zaczęła oceniać szansę obecnego przywódcy USA wyżej, po tym jak Senat odrzucił wniosek o jego impeachment. Postanowiliśmy sprawdzić, jak kształtują się kursy na zwycięzcę wyborów, które odbędą się już 3 listopada 2020 roku. Przyjrzeliśmy się również sylwetkom najmocniejszych kandydatów do objęcia stanowiska lidera światowego supermocarstwa.

Wybory prezydenckie w USA – oferta polskich bukmacherów online

Polscy bukmacherzy online mają już swoich faworytów do zwycięstwa w listopadowym wyścigu o fotel Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Kształtują się one w następujący sposób:

KandydatFortunaSTSTotolotekLVBETBetfan
Trump1,481,571,501,571,57
Sanders5,805,04,505,04,25
Bloomberg6,06,506,06,08,0
Biden8,5025,025,026,014,0
Buttigieg14,017,5015,017,014,0
Warren28,065,060,067,035,0

Zdecydowanie najlepsze notowania ma kandydat obecnie pełniący ten urząd, czyli Donald Trump, w dużej mierze za sprawą ostatnich wydarzeń w amerykańskiej polityce. Znacznie niżej oceniane są szanse polityków z ramienia Demokratów, którzy są na etapie selekcji swojego kandydata w prawyborach. Póki co stawce przewodzi Bernie Sanders. Wysokie notowania u buków ma również były burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg oraz wiceprezydent USA za czasów dwóch kadencji Baracka Obamy, Joe Biden. Właśnie tym kandydatom warto przyjrzeć się nieco bliżej.

Donald J. Trump

Prezydentura dość niespodziewanego zwycięzcy wyborów sprzed czterech lat była pełna kontrowersji, jednak wydaje się, że Donald Trump ma spore szanse na to, by pozostać w Białym Domu na kolejną kadencję. Jego hasło „Make America Great Again” okazało się strzałem w „10” i wydaje się, że spora liczba Amerykanów zdecyduje się, by po raz kolejny na niego zagłosować. Za Trumpem dość dużym stopniu przemawiają wyniki gospodarcze, które są całkiem niezłe – za jego prezydentury utrzymał się trend spadającego bezrobocia przy jednoczesnym wzroście produktu krajowego brutto. Czynniki ekonomiczne od zawsze były dla obywateli USA kluczowe. Trump będzie miał również tę przewagę, że Amerykanie chętniej głosują na kandydatów starających się o reelekcję, co może przynieść mu sukces, nawet jeśli ponad połowa obywateli ocenia jego prezydenturę źle.

Bernie Sanders

Mający polskie korzenie lewicowy działacz pełni obecnie funkcję senatora stanu Vermont. Wielu najpewniej zapamiętało go z prawyborów demokratycznych sprzed czterech lat, w których musiał ostatecznie uznać wyższość Hilary Clinton. W polityce na najwyższym państwowym szczeblu jest obecny od 1990 roku, kiedy po raz pierwszy wybrano go do Izby Reprezentantów. Od zawsze działał na rzecz praw kobiet, par homoseksualnych oraz powszechnego dostępu do aborcji. Spośród wszystkich polityków demokratycznych ma obecnie najwyższe notowania, a kursy na jego wygraną w wyborach regularnie spadają. Wiele wskazuje na to, że to właśnie on będzie kontrkandydatem dla Donalda Trumpa w listopadowych wyborach. 

Michael Bloomberg

Burmistrz Nowego Jorku w latach 2002-2013, prezes i współzałożyciel największej agencji prasowej na świecie, która uczyniła go multimiliarderem – jego majątek szacowany jest na zawrotne 54 miliardy dolarów. Gdyby więc w wyborach prezydenckich decydowałaby grubość portfela byłby zdecydowanym faworytem w wyścigu o Biały Dom, no chyba, że w wyborach udział wzięliby Jeff Bezos lub Bill Gates. Bloomberg reprezentuje liberalne poglądy – opowiada się między innymi za ograniczeniem dostępu do broni palnej, małżeństwami par jednopłciowych czy zaostrzeniem przepisów dotyczących zakazu palenia. Co ciekawe, podczas swojej kariery politycznej miał również epizod w partii republikańskiej – w 2001 roku z ramienia tej partii po raz pierwszy wystartował w wyborach na burmistrza Nowego Jorku, nota bene wygranych. Bez wątpienia jeden z faworytów demokratycznych prawyborów.

Joe Biden

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków partii demokratycznej. Jak już wcześniej wspomniałem, piastował urząd wiceprezydenta USA podczas dwóch kadencji Baracka Obamy w latach 2009-2017. W owym czasu zasłynął przede wszystkim za sprawą kontrowersyjnych wypowiedzi oraz licznych lapsusów językowych. Ma za sobą również dwukrotny udział w prawyborach, w 1988 i 2008 roku. Posiada ogromne doświadczenie jako senator – po raz pierwszy został wybrany na to stanowisko w 1972 roku, w wieku zaledwie 29 lat, a następnie udało mu się to jeszcze 6-krotnie. Za jeden z jego największych sukcesów politycznych w Senacie uznać na pewno należy jego ustawę o zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Mimo iż nie sposób wyliczyć wszystkich jego zasług, wydaje się, że spośród trzech wspomnianych polityków Partii Demokratycznej ma najmniejsze szanse na wygranie prawyborów, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę jego niepowodzenia z wcześniejszych lat.

Podsumowanie

Do wyborów prezydenckich w USA pozostało jeszcze trochę czasu.. Demokraci wskażą swojego kandydata najprawdopodobniej dopiero w połowie lipca, podczas konwencji w Milwaukee w stanie Wisconsin i dopiero od tego momentu możemy spodziewać się rozpoczęcia ich kampanii wyborczej Niemniej, wydaje się, że niezależnie od tego, który polityk będzie reprezentował partię spod znaku osła, będzie mu niezwykle trudno o pokonanie urzędującego Prezydenta. Donald Trump ma handicap w postaci pełnionego obecnie urzędu, a do tego jego prezydentura broni się przyzwoitymi wynikami ekonomicznymi. Jeśli uda mu się obronić w trakcie debat, w których jak wielokrotnie udowadniał radzi sobie doskonale, najprawdopodobniej uda mu się pozostać na stanowisku na kolejne cztery lata.