Puchar Świata w Lahti – dzień II i III – zapowiedź

w Raporty, autor:

W piątek, 28 lutego fani skoków narciarskich w Polsce i na świecie mogli po raz kolejny śledzić zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich, które tym razem odbyły się w fińskim Lahti. Bezkonkurencyjny po raz 5. w tym sezonie okazał się Stefan Kraft, który wyprzedził Karla Geigera oraz Daniela Andre Tande. Poniżej oczekiwań spisali się tym razem Biało-czerwoni, których w drugiej serii reprezentowali jedynie Kamil Stoch i Dawid Kubacki. Polacy kończyli zawody odpowiednio na 5. i 6. miejscu. Dzięki zwycięstwu w pierwszym konkursie w Lahti, Stefan Kraft umocnił się na prowadzeniu Pucharu Świata i ma już 138 punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej Karlem Geigerem. Na trzeciej pozycji jest obecnie Dawid Kubacki, który traci do lidera już 426 punktów. Kamil Stoch jest piąty.

To jednak jeszcze nie koniec emocji w Lahti. W sobotę czeka nas konkurs drużynowy, w którym oczywiście wystąpi reprezentacja Polski. Z kolei w niedzielę obejrzymy drugi konkurs indywidualny.

Puchar Świata w Lahti – konkurs drużynowy (sobota)

Kursy na sobotni konkurs drużynowy u legalnych polskich bukmacherów online przedstawiają się w sposób następujący:

BukmacherAustriaNiemcyNorwegiaPolskaSłowenia
Fortuna2,06,06,5015,05,0
STS1,756,06,018,04,75
Totolotek1,805,05,012,04,0
Milenium1,906,06,015,06,50
forBET2,204,754,7512,05,0
LVBET1,736,06,012,06,0
ETOTO1,686,06,09,05,0
PZBUK1,686,06,09,05,0
TOTALbet1,855,06,5015,05,0
Betclic1,606,06,012,06,0
Noblebet1,736,06,012,06,0
eWinner2,155,05,010,095,0

Faworytami tych zawodów jest ekipa austriacka, a najlepszy kurs na ich wygraną wystawił forBET. Wysokie notowania mają również Słoweńcy, Niemcy i Norwegowie. Ewentualną wygraną Polaków najkorzystniej jest obstawiaj w STS.

Polacy zawalczą w sobotę o powrót na podium Pucharu Narodów. Po piątkowym konkursie indywidualnym nasi reprezentanci tracą do zajmujących 3. miejsce Norwegów 53 punkty. Jest to strata jak najbardziej możliwa do odrobienia. Najniższy stopień podium jednak prawdopodobnie maksimum co Polacy mogą w tym sezonie osiągnąć – do 2. w klasyfikacji Niemców tracimy już 361 punktów, a do prowadzących Austriaków 640 punktów. 

Niestety, po wczorajszym konkursie trudno jest spodziewać się dobrego wyniku. Poza Stochem i Kubackim nie zobaczyliśmy w finale żadnego z naszych reprezentantów. Zawiódł przede wszystkim Piotr Żyła, który po pierwszej serii był 37., co jest nie lada niespodzianką, tym bardziej, że przed trzema laty zdobył tutaj brązowy medal Mistrzostw Świata. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że w sobotę się zrehabilituje. Pozostali Polacy, Klemens Murańka, Aleksander Zniszczoł i Jakub Wolny, zakończyli konkurs w ostatniej dziesiątce. Trener Michal Doleżal poinformował, że w konkursie drużynowym wystąpi czwórka Stoch, Kubacki, Żyła oraz Wolny. Pytanie czy ostatni z wymienionych zawodników tym razem pokaże pełnię swych możliwości i da naszej kadrze realne szanse na wysoką pozycję

Puchar Świata w Lahti – II konkurs indywidualny (niedziela)

Coraz bliżej zdobycia drugiej w karierze Kryształowej Kuli jest Stefan Kraft, który zgromadził na swoim koncie już 1533 punkty. Drugie miejsce w klasyfikacji zajmuje Niemiec Stefan Leihe, który na tę chwilę ma 1395 punktów i chyba już tylko on może zagrozić Austriakowi w końcowym triumfie. Trzeci Dawid Kubacki ma na koncie 1107 punktów i na 6 konkursów indywidualnych przed zakończeniem sezonu ma już jedynie matematyczne szanse na wygranie klasyfikacji generalnej. Polak nie może być jednak pewny miejsca na podium, gdyż znajdujący się za jego plecami Ryoyu Kobayashi traci do niego niewiele, bo 44 punkty. Za Japończykiem z kolei plasuje się Kamil Stoch, którego strata do podium jest już wyraźnie większa.

Mimo iż Polakom nie udało się stanąć na podium w piątek, nie przekreślałbym ich szans na sukces w ostatnim konkursie tego weekendu. W końcu Kamil Stoch to jedna z legend tego obiektu – triumfował tu trzykrotnie i raz był trzeci. Jeśli uda mu się wygrać w niedzielę, przesunie się na drugie miejsce wśród najlepszych skoczków w historii zawodów Lahti ex aequo z Austriakiem Felderem. Orzeł z Zębu zepchnąłby tym samym z podium Adama Małysza, jednak nadal ustępowałby legendarnemu Mattiemu Nykanenowi, który wygrywał tutaj aż ośmiokrotnie.

O kolejne podium zawalczy również Dawid Kubacki, który po 1. serii piątkowego konkursu był drugi, jednak niestety drugi skok mu nie wyszedł. Coś do udowodnienia sobie i swoim fanom ma również Piotr Żyła, który przecież na tym obiekcie osiągnął swój największy indywidualny sukces w karierze. Liczymy więc na poprawę i obyśmy w niedzielę (i najlepiej również w sobotę) usłyszeli Mazurka Dąbrowskiego na fińskiej ziemi.