Szpilka – Radczenko – reakcje bukmacherów po walce

w Polska, autor:

Nie milkną echa walki Artur Szpilka (24-4, 16 KO) – Sergiej Radczenko (7-6, 2 KO). Sobotni pojedynek na gali KnockOut Boxing Night 10 w Łomży wywołał burzę w świecie boksu, po tym jak sędziowie z Austrii orzekli o zwycięstwie boksera z Wieliczki, który znacznie ustępował swojemu rywalowi. Dwóch arbitrów orzekło o wygranej Polaka 95-93 i 95-92, a jeden z nich ocenił tę walkę na remis 94-94. Taki rezultat zadziwił kibiców zgromadzonych w łomżyńskiej hali, a także komentatorów stacji TVP, którzy na antenie otwarcie krytykowali ten skandaliczny werdykt. 

Popularny „Szpila” nie miał w tej walce wiele do powiedzenia, a do tego dwukrotnie leżał na deskach. Ponadto, w trakcie walki z opresji ratował go sędzia ringowy, który nie dość, że w kluczowym momencie nakazał ukraińskiemu pięściarzowi odejść od chwiejącego się Szpilki, to jeszcze odebrał mu punkty za rzekome wyprowadzenie ciosu po komendzie „stop”. Sytuacja ta najprawdopodobniej uratowała polskiego pięściarza przed ciężkim nokautem, jednak chyba mało kto znający się na boksie dopatrzył się w tym wypadku przewinienia ze strony Ukraińca.

Artur Szpilka na dobrą sprawę zerwał się do walki w 9. rundzie pojedynku, kiedy udało mu się wyprowadzić kilka dobrych ciosów. Niemniej, w oczach kibiców i ekspertów było to zdecydowanie za mało, by wskazać go jako zwycięzcę pojedynku. Poza samym Radczenką i jego fanami, rozczarowani mogli poczuć się typerzy, którzy postawili pieniądze na to, że Ukrainiec pokona polskiego pięściarza. Na szczęście, niektórzy bukmacherzy wyszli naprzeciw oczekiwaniom licznego grona swoich klientów i zdecydowali się zwrócić pieniądze tym graczom, którzy padli ofiarą kontrowersyjnego werdyktu.

Reakcje bukmacherów po walce Szpilka – Radczenko

STS zdecydował się na zwrot stawek postawionych na tę walkę, jeśli było to jedynie nietrafione wydarzenie na kuponie. W swoim oświadczeniu na Twitterze bukmacher napisał: „Typowałeś zwycięstwo Radczenki ze Szpilką i Twój kupon nie wszedł? Ważne info: zwracamy stawkę “przegranych” kuponów SOLO i AKO. SOLO z “wygraną Radczenki”, AKO z “wygraną Radczenki” jako jedyne przegrane zdarzenie na kuponie”.

Obojętny na skandaliczny werdykt sędziowski nie pozostał również bukmacher eWinner, który poszedł o krok dalej i rozliczył zakłady obstawione na Radczenkę, jako wygrane. W oświadczeniu buka na TT możemy przeczytać: „Zakłady naszych klientów na zwycięstwo Siergieja Radczenki zostały rozliczone jako wygrane – gratulujemy! Zakłady na wygraną przez KO, rozliczyliśmy jako zwrot. Dobrej nocy i powodzenia w kolejnych zakładach.”

Na wydarzenia z Łomży zareagował także TOTALbet, który postanowił wypłacić pokrzywdzonym graczom specjalny bonus w wysokości 25 PLN. Podobnie jak jego konkurencji, o swojej decyzji poinformował klientów za pomocą popularnego serwisu społecznościowego: „Zawsze kibicujemy naszym, ale tylko w ramach uczciwej rywalizacji. Uważamy, że decyzja sędziów na gali w Łomży była skandaliczna. W związku z tym wszyscy ci, którzy postawili w TOTALbet na zwycięstwo Radczenki, otrzymają od nas freebet 25 zł.”

Naszym zdaniem

Skandal w Łomży z pewnością nie wpłynie dobrze na wizerunek boksu nad Wisłą. Pozostaje mieć nadzieję, że tak słabe sędziowanie jak w przypadku pojedynku Szpilka – Radczenko będzie występowało coraz rzadziej. Boks to w końcu dyscyplina o ogromnej tradycji, która dostarcza emocji fanom sportu na całym świecie, w tym również typerom, którzy chętnie stawiają pieniądze na najciekawsze walki. Cieszy więc fakt, że bukmacherzy STS, eWinner i TOTALbet wyszli naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy poczuli się oszukani i nie dopuścili do tego, by złe decyzje sędziowskie wiązały się dla nich ze stratą pieniędzy.