Czas na pakiet dla bukmacherów

w Polska, autor:

Polska branża bukmacherska apeluje do rządu o podjęcie działań w sprawie pomocy dla Spółek hazardowych w związku z epidemią COVID-19. Polska Izba Gospodarcza Branży Rozrywkowej i Bukmacherskiej, która reprezentuje podmioty branży bukmacherskiej w Polsce zwróciła się z apelem do Ministerstwa Finansów, PZPN oraz Ekstraklasy SA o podjęcie szybkich działań, które pozwolą na przetrwanie operatorów funkcjonujących legalnie na rynku. Izba przedstawiła rozwiązania, których efektem będzie uchronienie części podmiotów przed upadkiem, a w perspektywie długofalowej zaproponowane zmiany mają zapewnić większe przychody do budżetu państwa. Swój apel wystosowało również Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich. Postulaty obu podmiotów w pewnych aspektach powielają się i pokazują z jak ciężką sytuacją mierzą się obecnie spółki zakładów bukmacherskich.

Zagrożone miejsca pracy

Szacuje się, że w Polsce 5000 osób zatrudnionych jest w naziemnych punktach bukmacherskich, a nie możemy zapominać o tym, że duża część bukmacherów prowadzi jeszcze działalność w oparciu o wykorzystanie internetu, więc do tej liczby należy doliczyć pracowników, którzy zatrudnieni są w centralach zakładów wzajemnych w tym: analityków bukmacherskich, działy marketingu, informatyków itp. Dodatkowo licencjonowani bukmacherzy są sponsorami większości klubów ekstraklasy i pierwszej ligi. O tym jakiego rzędu są to kwoty najlepiej świadczy fakt, że zakłady bukmacherskie FORTUNA podpisując równo rok temu umowę z Legią Warszawa szczyciły się, jest to największa umowa jeśli chodzi o wartość jaką kiedykolwiek podpisano z polskiej piłce klubowej

Bukmachery liczą straty

Odwołane wydarzenia sportowe spowodowały, że klienci zakładów bukmacherskich przestali zawierać zakłady. Pierwsze doniesienia mówią o blisko 60% spadku i obserwując sytuację w Europie można zakładać, że sytuacja nie ulegnie poprawie przynajmniej do początku maja. Należy jeszcze dodać, że w tym roku miały odbyć się dwie imprezy sportowe, które zazwyczaj przyczyniają się do wzmożonego ruchy w serwisach bukmacherskich. Mowa oczywiście o EURO 2020 i Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Już dziś wiemy, że obydwa wydarzenia zostały przeniesione na przyszły rok, a straty z tego tytułu mogą oznaczać dla niektórych podmiotów obecnych na polskim rynku walkę o przetrwanie. Ostatni raport udostępniony przez Ministerstwo Finansów pokazywał, że wartość legalnego rynku hazardowego w Polsce wynosi 7 mld złotych, a bukmacherzy odprowadzili do budżetu państwa 820 mln złotych podatku. 

Apel o zmiany wysokości podatku od gier

Branża bukmacherska w Polsce potrzebuje z związku z obecna sytuacja pakietu pomocowego, który pomógłby przetrwać najbliższe trudne miesiące. Jednocześnie podmioty związane z rynkiem hazardowym podkreślają, że otwiera to szasnę na zmianę nieefektywnych zapisów ustawy hazardowej i w perspektywie długofalowej może przyczynić się do zwiększenia przychodów Skarbu Państwa. Apel bukmacherów w pierwszej części dotyczy przede wszystkim spraw podatkowych. Już od dłuższego czasu dyskutowano o tym, że należy zmienić wysokość podatku od gier, który obecnie jest jednym w najwyższych w Europie i powoduje, że wielu graczy wciąż poszukuje ofert nielegalnych bukmacherów. Branża chciałaby, aby na okres obowiązywania w kraju stanu epidemii, ale nie krócej niż do sierpnia 2020 r., obniżyć podatek od gier z 12% do 10% oraz przesunąć termin płatności podatku od bier na wrzesień 2020 r. Dodatkowo Polska Izba Gospodarcza Branży Rozrywkowej i Bukmacherskiej proponuje, żeby podatek od gier zastąpić powszechnie obowiązującym w Europie podatkiem GGR (Gross Gambling Revenue) w wysokości ok. 20%. 

Zakłady wzajemne płacą za rozgrywki, które obecnie są odwołane.

Kolejnym problemem, który szczególnie teraz dotyka branżę jest opłata, za uzyskanie zgody od krajowych związków sportowych na wykorzystywanie wyników współzawodnictwa sportowego. W praktyce oznacza to, że bukmacherzy muszą uiszczać na rzecz PZPN oraz Ekstraklasa SA należność, która wynosi 0,5% przychodów i nie może być niższa niż 10 000 zł miesięcznie. Opłaty te obliczane są na podstawie osiąganych przychodów spółek pochodzących z pozostałych zdarzeń sportowych, zakładów wirtualnych, e-sportów i innych zakładów. Najbardziej kuriozalny jest fakt, że pomimo tego, że obecnie w Polsce nie trwają rozgrywki piłkarskie na żadnym z poziomów to i tak bukmacherzy muszą wywiązywać się z w/w opłaty na rzecz PZPN i Ekstraklasy SA.

źródło:
https://pigbrib.pl/apel-do-pzpn-ekstraklasy-i-ministerstwa-finansow/ ;
https://www.przegladsportowy.pl/inne-dyscypliny/koronawirus-polscy-bukmacherzy-prosza-o-pomoc-rzad/jy7gq0e